piątek, 26 maja 2017

Legendarny spikier T.Kudła pożegnał "Alosia" pieśnią: "Być bliżej Ciebie...

Ze wspomnień Patrycjusza Eugeniusza Lorka

Ze wspomnień

Patrycjusza Miasta Gdańska

Eugeniusza Lorka


Ogródek "Gospody Pod Wielkim Młynem"był także ulubionym miejscem samego właściciela Eugeniusza Lorka...



 
Zbudowałem most autokarowy Gdańsk 
-Bremen-Gdańsk






Widok ogólny Miasta Bremen

Zaraz po zburzeniu 
Muru Berlińskiego
- do   Miasta Bremen został zaproszony 
przez Burmistrza tego Miasta 
Prezydent Miasta Gdańska –  
Tomasz Posadzki...Do największej Sali Magistratu przybyło ponad 100 osób – ludzi biznesu ,samorządowców...Przybyli z nadzieją na wymianę turystyczną, na dobre relacje gospodarcze między obu Regionami i Miastami jako miastami partnerskimi, braterskimi. Przypadło mi być tłumaczem i dla Burmistrza Bremen.
Bremen i Gdańsk  - i miasta do siebie podobne , i problemy podobne...
I jakże podobna architektura...

Serdecznie powitał Eugeniusza Lorka jako obywatela Niemiec i spóźnionego przesiedleńca 
z Miasta Gdańsk... 


 
... i nie ma takiego drugiego auta, jakie ma Eugeniusz Lorek - nie ma w całym Mieście Gdańsku. 
Tak mnie przedstawił...Tak mnie wymienił...

Eugeniusz Lorek 
- zawsze pełen pomysłów i kolejnych nowych wyzwań.


Najpierw przemawiał Burmistrz Bremen, a  następnie Prezydent Miasta Gdańska...
 Do Gospody "Pod Wielkim Młynem" zaglądało wielu  polityków, animatorów życia społecznego, ze świata kultury... 
 i Stefan Jack Michalak, właściciel Latarni 
w Nowym Porcie w Gdańsku, a także turyści przybywający do Gdańska...z kraju i zagranicy.


W wypowiedziach obu   panów nie  brakowało  życzliwych oczekiwań na jeszcze większą współpracę i jeszcze lepsze relacje między obu miastami... Rodziły się plany wielu 
z obecnych jak najszybciej wybrać się na wycieczkę, by móc zwiedzić Miasto Gdańsk... Była też biesiada i szwedzki stół, a podczas spotkań kuluarowych – starczyło czasu na rozmowy z Burmistrzem Bremen i z Prezydentem Gdańska.

I to wówczas Prezydent Miasta Gdańska Tomasz Posadzki i mnie, podobnie jak innych biznesmenów niemieckich z Bremen  - zapraszał do współpracy gospodarczej, turystycznej, kulturalnej, marynistycznej....
i "do Gospody pod Wielkim Młynem" jakże dla wielu było zawsze po drodze.  I był tu także Andrzej Lepper, Wicepremier i Minister Rolnictwa,  i to nawet na krótko przed tragiczną śmiercią.
Inż. arch. Stanisław Michel był tu gościem przy każdej nadarzającej się okazji...  

Ale co innego spotkanie i gorące deklaracje, a co innego przedsięwzięcia i podejmowane ryzyko, budowanie czegoś od nowa, w dodatku na gruncie sąsiedniego państwa, co jest uzależnione od specyfiki, stabilności prawa i stabilności zachodzących procesów.
...i nawet  każdy mebel miał tu  swoje stałe pewne miejsce.
 
Sądziłem, że na pierwszą wycieczkę z Bremen do Gdańska , jako moja konkretna odpowiedź na słowa Prezydenta Miasta Gdańska zapraszające do współpracy wybierze się co najwyżej 20 – 30 osób. Zgłosiło się 100 osób...
 W Firmie "Lorek" przybywało  autokarów i chętnych na te autokary turystów, by wzajemnie poznawać i Bremen i Gdańsk,Polskę i Niemcy. Firma "Lorek" Ma niemałe zasługi 
w kultywowaniu dobrego sąsiedztwa. 

Jeszcze inne obiekty wzniesione przez Patrycjusza Eugeniusza Lorka, to kamieniczki przy ul. Sierocej 








 i siedziba KRUS przy ulicy Trakt Świętego Wojciecha..

Musiałem wymienić autokar z parterowego na piętrusa... W programie zwiedzanie Gdańska, Westerplatte, Stutthofu, Malborka...

Byłem ich kierowcą, przewodnikiem i menażerem.


"Lwi Dwór" - także odrestaurowany przez Eugeniusza Lorka - ciągle czeka na swoją misję na miarę perełki Miasta Gdańska  i całego województwa Pomorskiego  - z XIV wieku.

Na Westerplatte mówiłem im m. in. o tym, jak to zawitał do Gdańska z zamiarem ostrzeliwania Placówki Polskiej na Westerplatte Schleswig Holstein, wiozący niby dla celów turystycznych i szkoleniowych 100 studentów, a w gruncie rzeczy – na dolnym pokładzie 1500 żołnierzy, porządnie uzbrojonych, przygotowanych do wojny, która miała się rozpocząć już o 4.45 1 września 1939 roku.


Eugeniusz Lorek, to nie tylko przedsiębiorca i restaurator, ale także przewodnik wycieczek po Gdańsku
 i Pomorzu, a więc także na Westerplatte...
 i o zdradzieckiej roli, jaką wówczas odegrał Schleswig Holstein, poniekąd przybyły do Gdańska, według ówczesnej informacji niemieckiej - w celach pokojowych!!!

W Stutthofie wycieczka z Bremen zapoznała się
z historią obozu, panującymi warunkami wtrąconych tu Polaków, masowo aresztowanych w Gdańsku już 1 września i poprzez krwawą łaźnię w Victoria Schule masowo przewożonych do dalszej inwigilacji – na teren obozu...

Muzeum w Stutthoffie przypomina i ostrzega: To Niemcy Polakom zgotowali ten los.



Podczas zwiedzania Zamku w Malborku mówiłem o historii Zakonu Krzyżackiego w Polsce i na Pomorzu, przyczynach sprowadzenia ich przez księcia Konrada Mazowieckiego, o podboju przez nich należących do Prusów ziem niby pod płaszczykiem nawracania ich na wiarę chrześcijańską – a w gruncie rzeczy budowania swojego państwa i swojej potęgi, zagrażającej państwom ościennym, także Polsce i Litwie , co doprowadziło do utworzenia unii tych dwóch państw w obliczu zagrożenia ze strony wspólnego wroga...


Ale też mówiłem o budowaniu fos, budowaniu zamków, o spuściźnie, jaką po sobie zostawili, włącznie z udziałem Prus w rozbiorach Rzeczypospolitej i zaborach polskich ziem przez ponad 100 lat!!!

Z orderem Św. Brygidy - za pomoc niesioną Kościołowi
w Polsce, 
w Gdańsku , nadanym osobiśćie przez Ks. Prałata
Henryka Jankowskiego, budowniczego Świątyni - Sanktuarium Świata Pracy, od ruin i Kapelana NSZZ Solidarność


Przychodzi tu także i Eugeniusz Lorek, by choć mimochodem rzucic swoim doświadczonym patrycjuszowym okiem ...na Panienkę z okienka...


Wyjazd do Gdańska tak zaplanowałem, by zaoszczędzić na noclegach. Z Bremen wyjechaliśmy więc po południu, a więc tak, by rano być w Gdańsku. Ponieważ jechaliśmy piętrusem, a więc autokarem ze swoją kuchnią - śniadanie było więc po drodze.

Gdy 
w Gdańsku moi turyści
 z Bremen ruszyli do kantorów , by zostawić swoje marki 
i odebrać złotówki, znalazłem trochę czasu, by wpaść na krótko do Prezydenta Miasta 


 Jak daleko do gwiazd - z centrum Miasta Gdańska...

 Gdańska – Pana Posadzkiego...Miał akurat naradę z wiceprezydentami, a ponadto usłyszałem od sekretarki, że nie jest do dzień wizyt i spotkanie będzie niemożliwe...Poprosiłem jednak, by choć przez uchylone drzwi powiedziała, że jest Pan Eugeniusz Lorek...Stałem tuż za nią, a więc tak, by mógł mnie zobaczyć, gdy sekretarka będzie o mnie mówić...

Wnętrze Kościoła Mariackiego...  zawsze podziwiane i zachwycające.



Prezydent Posadzki zauważywszy mnie – od razu poprosił mnie do gabinetu i przedstawił swoim zastępcom... Narada chyba nawet dobiegała końca, bo oni zaraz wyszli...Zaraz więc była kawa, łyk koniaczku...I od razu powiedziałem Prezydentowi, 
że w kantorach Gdańska są kolejki, 


Zbombardowany, spalony przez wojska sowieckie Kościół p.w. Św. Józefa z Kaplicą Adoracji Matki Bożej Szkaplerznej  - jeszcze do dziś leczy swoje wojenne rany...

bo 100 przywiezionych przeze mnie piętrowym autokarem Niemców właśnie wymienia marki na złotówki...

Inż. arch. Stanisław Michel..Dusza Miasta Gdańska i przyjaciel Eugeniusza Lorka!!!
Poniżej...Kościół p.w. Św. Katarzyny. 

Widząc takie zainteresowanie mieszkańców Miasta Bremen Miastem Gdańskiem, postanowiłem wypowiedzieć umowę wynajmu hotelu w Barcelonie w Hiszpanii, dokąd od marca do października przez kilka ostatnich co roku woziłem turystów...
W wypowiedzeniu deklarowałem, że turystów będę tam       jeszcze przywoził, zarówno z Bremen jak i z Hamburga, ale już bez umowy na wynajem hotelu...



Sławny Gdański Neptun... i równie sławna Katownia, obecnie Muzeum Bursztynu Miasta Gdańska.

W prasie niemieckiej, zwłaszcza w Bremen, było już coraz więcej publikacji na mój temat. Pisano o Moście Eugeniusza Lorka z Bremen do Gdańska...Były już dwie linie autokarowe, każda inną trasą dojazdu i powrotu. Otwierałem też linie 
autokarowe z Bremen do Warszawy i do Poznania. I niebawem również były potrzebne dwie.

Osławiony Wielki Młyn i Kościół p.w. Św. Katarzyny 

...i architekci z epoki szalejącego modernizmu chcieli tę perełkę gdańskiej architektury - jak twierdzi inż arch. Stanisław Michel - po prostu zniszczyć jako świadectwo epoki odchodzącej do  lamusa... I jednocześnie dodaje - i dobrze, że do tego aktu wandalizmu nigdy nie doszło.

 
Notował

Stanisław J. Zieliński

4.04.2017 R

środa, 24 maja 2017

Zaśpiewaj nam Szpaczku zaśpiewaj

Zaśpiewaj nam

Szpaczku

Zaśpiewaj

Czcigodnemu Księdzu
Romanowi Szpakowskiemu

Sternikowi Wydawnictw 
Katolickich 
W Polsce 


Zaśpiewaj

Swoją Pieśń

O Maryi

Bo to potrafisz

Najlepiej

Tak bardzo

Jak chyba

Nikt inny




Zaśpiewaj już

Rankiem Wczesnym

Zaśpiewaj zaraz
O świcie
Jak czynią to
Oblaci
Paulini
Karmelici
A i Stan Kamedułów
I Dominikanie

Zaśpiewaj całym

Kapłańskim Sercem

Jak nikt

Jak nigdy

Jak nigdzie



I Głos Twój

Popłynie daleko

Do Obór

Do Gietrzwałdu


Do Piaseczna

Zaśpiewaj nam

Szpaczku

Tę swoją

Pieśń o Maryi


Zaśpiewaj z całego

Kapłańskiego serca

Po górach dolinach

I dalej

Aż do Medjugorje

Aż do Gwadelupe

Aż do Fatimy

I do Wadowic

I do Kalwarii Zebrzydowskiej

I do Jasnej Góry

Po drodze

Przez Kraków

Prosto do Tronu Maryi



Zaśpiewaj nam

Szpaczku

Wszystkimi głosami


O świcie

W Południe

O Zmierzchu

Królowa Polski

Głos Swojego Kapłana

Zawsze ma W swoim

Matczynym

Sercu



Zaśpiewaj nam

Szpaczku

Zaśpiewaj

O Polsce

O jej dziejach

O latach klęski i chwały

Niech głos Twój

Serdeczny

Wdzięczny

I dźwięczny

I miły Bogu

Niechaj popłynie

Przez Polskę

I przez dni

Przez tygodnie

I przez lata

Przez wieki




Zaśpiewaj nam

Szpaczku

Zaśpiewaj

Niech Twój Głos
Ku Czci Maryi


Biegnie echem

Przez wszystkie

Polskie Łąki Umajone

Od Tatr

Od Tatr

Aż do Bałtyku

I dalej na Północ

I na Południe

I na Wschód

I na Zachód

I niechaj codziennie

Niesie się

I niesie

Z każdym dniem

Coraz dalej

I dalej



Aż świat cały

Aż świat cały

Gorąco

Serdecznie

Obejmie



To jedno Ogromne

Jakże Niezawodne
Jakże Niezbędne

Jakże Niezastąpione

To Nadzwyczajne

Królewskie

Boże Miłosierdzie

 






Ilustracje

Z  Albumu Foto
Ireny Zdrojewskiej
Archiwum Internetowe
Stanisław  J. Zieliński

Tekst 

Stanisław J. Zieliński

24.05.2017 r.