piątek, 30 czerwca 2017

Gdzie jest ta 'Gospoda Pod Wielkim Młynem"



Gdzie jest ta „Gospoda 
Pod Wielkim 
Młynem"
Autor pomysłu na "Gospodę pod Wielkim Młynem"-  Eugeniusz Lorek, Patrycjusz Miasta Gdańska -  podał pomocną dłoń wielu gdańskim zabytkom, przywracając je od ruin - ku swojej historycznej świetności.




W obowiązkach restauratorskich  w "Gospodzie pod Wielkim Młynem"  w Gdańsku  - mógł zawsze liczyć  Eugeniusz Lorek na pomoc ze strony Żony Ireny...
















Żona Irena i Syn Mirosław .."nieco" wcześniej!!!

Gdzie jest ta „Gospoda

Pod Wielkim Młynem”

Na próżno szukasz

Na próżno 
Przed furtką

Czekasz

Tu dzisiaj jakiś
Inny obiekt jest
Wprawdzie  też młyn
Ale jakiś czekoladowy
Już zgrzyt w samej nazwie
Czekolada i młyn
To jak pięść 
Do oka



A i budynek już

Jakiś inny

I inna firma
I inny lokal 

Gdzie jest ta 
"Gospoda pod Wielkim Młynem" 
Pytają Turyści
Pytają Mieszkańcy
Miasta Gdańska

Jedna z uroczystości Ks. Prałata Henryka Jankowskiego....
Ks. Prałat siedział wówczas przy samym oknie, po prawej stronie.





















A tak... ...wyglądały stoły przygotowane na przyjęcia weselne, jubileuszowe, biznesowe, towarzyskie... w "Gospodzie pod Wielkim Młynem". Były to arcydzieła dekoracji kulinarnej, że aż szkoda było naruszać tę kompozycję...


Gdzie jest ta „Gospoda

Pod Wielkim Młynem”

Na próżno szukasz

Na próżno 
Przed furtką

Czekasz

I oko zawraca


I serce zawraca
Na te ten cudowny szlak
Którędy 
Z wieku w wiek
Podążają wspomnienia
I sentymenty
A w "Gospodzie pod Wielkim Młynem"
Działo się 
Oj działo się
Działo



Nadanie tytułu "Człowieka Roku"  Ks. Prałatowi Henrykowi Jankowskiemu, Proboszczowi  Parafii p.w. Św. Brygidy w Gdańsku i kapelanowi NSZZ Solidarność - także miało miejsce w "Gospodzie pod Wielkim Młynem" , z udziałem VIP-ów, Mediów 
i Przyjaciół.


"Gospoda pod Wielkim Młynem"była miejscem spotkań VIP-ów, Stowarzyszenia "Nasz Gdańsk", Ligi Obrony Suwerenności. Gościł tu więc i Andrzej Lepper, Wicepremier i Minister Rolnictwa...




I próżno szukać
Tamtego klimatu

Tych Wierzb

Witkami

Do samej ziemi

Nie masz Fontanny
Nie masz Kapeli
Pod batutą 
Kapelmistrza Majora


Wyprowadzony jest

Kolorowy wóz drabiniasty

I szczapy drewna

Złożone 
Pod schodami 
Wiodącymi 
Z zewnątrz
Na piętro
A jakiż to był
Atrybut Gospody

 ...i dziesiątki dyplomów, z podziękowaniem sponsorowanie uroczystości i wycieczek, przede wszystkim - od szkół gdańskich.


 A i te meble
Porządne drewniane
Zarówno stoły
Ale i krzesła 
Ciosane wprost
Spod siekierki



Takie to wszystko

Było i piękne

I modne

I takie naturalne

I jakże szkoda że

Tak strasznie szybko

Przebrzmiały te

Gdańskie

Cudowne

Klimaty



I ile razy

Przechodzisz tędy

To jednak

W dołku coś ściśnie

Takiej Gospody

Jak była „Gospoda

Pod Wielkim Młynem”

To w całym Gdańsku

Na całym Pomorzu

I w całej Polsce

Nigdy

Przenigdy 
Nie znajdziesz
Nigdzie

Bo przecież 
Nie był to

Zwykły lokal
Lecz Przystań  

Nadziei 
I Szczęścia 
I Piękna
Enklawa Ciszy
I Odpoczynku

Patrycjusz 
Eugeniusz Lorek

Z całej Europy

Zebrał był nektar

Przez lata całe

I było to takie
Eine kleine gemutlich
Jak o takich miejscach 
Mówią Niemcy
Jakże wychuchana

I wypieszczona

Prawdziwa

Gdańska Perełka
I z klimatem 
Miasta Bremen
...i gościli tu także i Ojciec dr Tadeusz Rydzyk, twórca i założyciel Radia Maryja  oraz Wyższej Szkoły Dziennikarstwa i Mediów Katolickich, a także  ks.  Eugeniusz Stelmach  , Proboszcz  Parafii p.w. Matki Teresy od Krzyża - Edyty Stein w Gdańsku Ujeścisku.



"Gospoda pod Wielkim Młynem" była i jest powodem do dumy i dla samego właściciela Eugeniusza Lorka, że stworzył lokal, jakże udanie i trafnie wpisujący się w panoramę Miasta Gdańska - tak, jak firma LOREK wpisuje się w panoramę Europy.


 Z klimatem gorącej
Marsylii

Gdzie także i dzisiaj

Nie trudno spotkać

Autokary z firmy

LOREK







Eugeniusz Lorek, 
Patrycjusz Miasta Gdańska , założyciel Firmy LOREK  - z synem Mirosławem , godnym kontynuatorem 
 Ojcowskiego
Przedsięwzięcia.




A początki 
 "Gospody pod Wielkim Młynem"
Były i trudne 
I ciężkie
Bo na wysepce 
Na kanale Radunia
Były tylko ruiny
I należało zacząć 
Od gruntu
I tu zaczynał
Patrycjusz Miasta Gdańska
Eugeniusz Lorek
Od gruntu
Od gruntu
Tu kopał

Fundamenty

I wydzierał wodzie
I wydzierał Wodzie




W kanale
Radunia
I tworzył 
Nowe fundamenty

By były trwałe

By były mocne

By były

Na zawsze
Bo tu miała być
"Gospoda
Pod Wielkim Młynem"

W sławetnym 
"Domku Młynarza"

Którego historia
Sięga jeszcze Czasów
I Rzeczypospolitej


I któż tu nie był

Któż tu nie gościł

Bo tu każdemu 

Było po drodze

I legendarny

Ksiądz Prałat

Henryk Jankowski

I Andrzej Szajna
I Prezydent
Paweł Adamowicz
I Maciej Płażyński
Marszałek Sejmiku 
Województwa Pomorskiego
A potem
Marszałek Sejmu
I także zajrzał tu
Wojewoda
I był tu także

I Andrzej Lepper
Minister Rolnictwa
I Wicepremier 
I to nawet na krótko

Przed nagłą

Tragiczną śmiercią
A Włodarz "Gospody

Pod Wielkim Młynem" 
Patrycjusz 
Eugeniusz Lorek 

Czuł ten ciężar

Nieszczęścia w powietrzu

I nawet ostrzegał

W prywatnej rozmowie
I był tu także 
Biskup Zygmunt Pawłowicz
Podczas niejednej 
Patriotycznej i zarazem
Kościelnej uroczystości
A w czasie Dnia Dziecka
Gościły tu Dzieci
Między innymi
Z Gdańskiego Klubu 
Neptun 
Od Pani Kozłowskiej
Którą cały Gdańsk Zowie
Iście po domowemu
Od Pani Edyty 

I była orkiestra
I były pomarańcze
Banany 
I kanapki
I napoje 
I cukierki i pączki


 
...i  nigdy nie odmówiła swego wsparcia w pracach restauracyjnych Córka Małgosia.

I jadła i napojów
Zawsze tu było
Pod dostatkiem 
Aż uginały się stoły
I pomyśleć
Włodarz 
Eugeniuszu Lorek 
I z córką Małgosią
I z kelnerką Kasią
Sam to wszystko
Przygotowywał
I nawet ryba była 
Prosto z kutra
Którą sam łowił
...i była świeża ryba prosto z morza, łowiona osobiście przez Włodarza "Gospody po Wielkim Młynem" - Eugeniusza Lorka, bo miał też w sobie i żyłkę Rybaka...
 



  
Największe trofeum zdobiło biuro Patrycjusza Miasta Gdańska Eugeniusza Lorka w "Gospodzie pod Wielkim Młynem:...





I ile wesel

Do samego świtu

A dziś szczęśliwe

Małżeństwa

Rodziny

Lecz teraz 
Jakże są

Zasmucone

Jeśli już nie masz

"Gospody

Pod Wielkim Młynem"

I wspomnień 
Tylko tyle

Tyle co w Pamięci

I tylko tyle co

Na  pamiątkowym

Historycznym  zdjęciu

 
Gdzie ta "Gospoda

Pod Wielkim Młynem"

Domek Młynarza stoi

Jest nawet wysepka

Na swoim miejscu

A jednak 
Wszystko

Jakże już inne

I obce

I tak straszna 
Pustka
 
I już zawsze 
Tutaj tak będzie
Będzie tak albowiem
Coś co było 
Perełką  
Pośród restauracji
Miasta Gdańska
Jednym Nierozważnym  Ruchem 
Zostało 
Zniszczone
Raz na zawsze



I ja tu byłem

Bo i mi także

Było po drodze

Na szczęście

Tyle mam fotografii
Doświadczenie
Nic nie jest trwałe

Nic nie jest pewne

Zatem więc zawsze
 Inż. arch. Stanisław Michel zawsze serdecznie wspomina swoją wspaniałą przygodę zawodową - jest autorem projektu architektonicznego "Gospody pod Wielkim Młynem".


I Tu

I Teraz

Utrwalaj swoje

Obecne czasy

I to natychmiast

I to od razu



Bo jutro

Bo pojutrze

Bezwzględnie 
Może już

Być za późno


Stanisław J. Zieliński

29.06.2017 R

Ilustracje
Archiwum Foto
Patrycjusza  Eugeniusza Lorka
Archiwum Internetowe
Stanisław J. Zieliński

Od autora...

"Domek Młynarza", legendarna siedziba Cechu Młynarzy z czasów 


I Rzeczypospolitej, tj.  z około 164o -   nie jest jedynym zabytkiem, który od ruin ku świetności przywrócił Patrycjusz Miasta Gdańska Eugeniusz Lorek, powoli zbliżający się do swoich 80 lat, coraz bardziej odczuwający ciężar swojej dokuczliwej choroby. 
Jeszcze kilka lat temu -  nie do pomyślenia było, żeby kiedykolwiek mogło mu coś dolegać.... Pamiętam nieraz jakże urobionego 
u kresu dnia...
Twardy, stanowczy, konsekwentny, rozważny...Jednakże i łatwowierny aż czasem naiwny. Po same uszy zakochany w swoim Mieście Gdańsku. 
Niejednokrotnie piętnował nadużycia i chybione decyzje...Do dziś czuje się oszukany i  to przez takie Instytucje, jak  Wojewódzki Konserwator, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dokąd zwracał się o dotacje za remontowane obiekty zabytkowe, przede wszystkim  -  "Lwi Dwór"w Gdańsku Lipce przy ul. Trakt Św. Wojciecha 297.

Mimo spełnionych wszystkich wymogów wobec  nadzoru konserwatorskiego i poniesionych dodatkowych kosztów  - jest kołowany w sposób nieludzki...Odpowiedzi na jego pisma są lakoniczne, pełne urzędowej buty, pychy, aroganckie, nie licujące z powagą tych urzędów mimo iż  w  odrestaurowanie tych obiektów włożył swoje wielomilionowe oszczędności, jakich dorobił się poza granicami Polski.



Odrestaurował także dwie kamieniczki przy ul. Sierocej w Gdańsku, gdzie jest teraz jeden z nowoczesnych ekskluzywnych hoteli.
 


Wybudował także siedzibę KRUS w Gdańsku Oruni Gościnnej, 
gdzie miał być pierwotnie hipermarket.
   







Wracając jednak do największego bólu Patrycjusza Miasta Gdańska - Eugeniusza Lorka, to jest do odmowy dotacji, mimo przywrócenia do świetności zabytkowego obiektu "Lwi Dwór" . Co zaważyło na takiej postawie urzędników - zazdrość, brak dobrej woli, ciągle mętne i zmieniające się przepisy, że ciągle nie wiadomo, jakich reguł i procedur należy trzymać się... Raz więc odpowiadano mu, że remont wykonał wcześniej niż weszła w życie uchwała Rady Miasta Gdańska, a innym razem, że do przyznania dotacji nie wystarczyło punktów. Najważniejszy fakt, że obiekt został wyremontowany i to od samych ruin zgodnie w wymogami nadzoru konserwatorskiego, co w tym wypadku tę rolę inspektora nadzoru pełnił Tomasz Błyskosz -  co jednak pomijano, jako element mało istotny -  tak samo mało istotny jak protokół odbioru prac potwierdzający, że wszystko zostało wykonano zgodnie z zaleceniami konserwatorskiego eksperta. Ważniejsze były procedury i to lawirowanie, co jeszcze należy uczynić, by inwestor obwarowanych w prawie dotacji jednak nie otrzymał....


Odrestaurowane obiekty zabytkowe  chwalą Mieszkańcy   Miasta Gdańska i Turyści, coraz liczniej przybywający do Grodu nad Motławą, także autokarami przewozowej firmy LOREK, zarówno z Bremen jak i innych landów Niemiec i innych krajów unijnych, którą już zarządza Syn Pana Eugeniusza - Mirosław Lorek.
I póki co jest  to jedyna zapłata, moralna - za ratowanie cennych zabytków w Mieście Gdańsku. Włodarze tego Miasta  przechodzą  do historii jako strona, której nigdy nie wolno ufać, bo nie jest godna tego zaufania. Bliżej im do arogancji, tumiwisizmu, obojętności niż rzetelnej misji pro publico bono..., co znaczy - dla dobra publicznego. Dla wielu z nich, co potwierdzają procedury śledztwa i procesy - ważniejsze...ważniejsze są interesy własne.... A poza czubek własnego nosa wyjść - jakież to byłoby rewolucyjne przedsięwzięcie.


Za pomoc Kościołowi, także w odbudowie Świątyni p.w. Św. Brygidy Ks. Prałat Henryk Jankowski uhonorował Patrycjusza Miasta Gdańska - Eugeniusza Lorka Orderem Św. Brygidy i to uhonorowanie Eugeniusz Lorek ceni sobie najbardziej do dziś...


Eugeniusz Lorek był także uczestnikiem III Światowego Zjazdu Gdańszczan, jaki odbył się w Gdańsku w dniach 21-23 maja 2010 roku...