piątek, 11 września 2026

Ukraino Ukraino Jakiż dziś z Ciebie Jest ten Nasz Polski Sąsiad


 

Ukraino Ukraino

Jakiż dziś   z Ciebie

Jest  ten Nasz Polski Sąsiad

Czy jeszcze nasz

Czy już nie nasz


Nieco głowa do góry

A ukazujesz już teraz

Ukazujesz nam Polakom

Swoje intencje szczere

Nie jesteś wcale

Przyjacielem Polski

Bo stawiasz na

Kata Narodu Polskiego

Stawiasz na Stepana Benderę


I pomrukujesz wprawdzie

Jeszcze po cichu

Niby na niby

Niby żarty

O uważajcie

Uważajcie Polaczki

Bo jeszcze sprawimy Wam

Drugie Podole i drugi Wołyń


A już co poniektórzy

Odkurzają to stare krwiopijne

Ukraińskie zawołanie

Nad kuflem piwa

W niejednej knajpie

Rezać Lachy

Niech tylko Rosja

Zakończy wojnę

To banderowcy

Pokażą swoje

Siekiery i widły

Znów chwycą w łapy

I znów przeciw Tobie

Przeciw Tobie Polsko

Ruszą zbrodniczym

Banderowskim korowodem

Do  taktu na widłach


Na siekierach i piłach

Wygrywając swoją 

Zbrodniczą bałałajkę

Bo znowu dalej

Ich wodzem Bandera

Stepan Bandera

Jak na świecie nikt

Zawsze tak samo

Zawsze tak samo

Jak ongiś całe


Ukraińskie pokolenie

Tak i  dziś  ich potomkowie

Łakną Polskiej Krwi

Jest we Lwowie

Polska Szkoła 

Imieniem 

Romana Szuchewycza

Bo we Lwowie nie masz

Innych  wspólnych ukraińskich 

I polskich bohaterów

Chociażby sławny 

Ukraiński poeta narodowy etnograf

Taras Szewczenko

Czy chociażby Symon Petlura

Naczelny Ataman

Wolnej Ukrainy

Ramię w ramię 

Walczący wspólnie z Polakami

Przeciw wojskom bolszewickim

W 1919 i 1920  roku

Jest Polska Szkoła

Polska Szkoła we Lwowie

Ma patrona banderowca

Romana Szuchewycza

Siłą narzucony

Przez ukraińskie władze Lwowa

Zbrodniarz Ludności Polskiej

Wołynia i Podola

Dobra wola

Znak przyjaźni

Ironia pogarda i kpina

Ot i cała wdzięczność

Za pomoc i przyjaźń

Czegóż  uczy 

To Polskie Lwowskie Pokolenie

Po cóż te judaszowe 

Gesty przyjaźni

Przecież to widać

Widać gołym okiem

Ukraina czyni wszystko

Aby jak najdalej

Jak najdalej


Być od Polski

Aby ją ośmieszyć

Aby ją wydrwić

Aby ją upokorzyć

 

Niech tylko wojna z Rosją

Dobiegnie kresu

Pokażesz Polsce

Z kim zechcesz iść

Już dzisiaj widać

Widać gołym okiem

Bliższy jest Tobie

I Niemiec i Żyd

 

Lecz oni Tobie

Wykroją granice

Zostaniesz w trampkach

Albo i na bosaka

Już widać bowiem

Co w powietrzu wisi

A wisi nad Tobą  Ukraino

Jak ongiś nad Polską

Zupełnie  nowa Jałta


I tyle będą warte Twoje Ofiary


To jedno Wielkie Ogromne 

Morze Przelanej Ukraińskiej Krwi

Których cennych danin 

Już dzisiaj

Zliczyć nie sposób

Któż bowiem

Panie Boże Wszechmogący

Zliczy tych wszystkich

Poległych pośród ruin

Poległych pośród okopów

Czy kiedykolwiek doczekają się

Jakichkolwiek grobów

Jeżeli tego nie uczynisz Ty

Panie Boże Wszechmogący

Ale Ty Boże Wszechmogący

Do każdego trafisz

Do każdego dojdziesz

I każdemu przypomnisz

Kim w tej wojnie

Była dla Ukrainy

Siostrzana ofiarna

Życzliwa Polska

I jak sama Ukraina

Te ogromną pomoc

Te ogromna przyjaźń

W niwecz obróciła

Obierając zbrodniarzy

Wołynia i Podola

Za swoich patronów

Jakby zupełniej 

Stokroć dla siebie lepszej

Drogi nie miała

 


Polska Świat Ekonomia Wiara Sport Myśl blogAID Zaproszenia Komunikaty Tutaj jesteś: naszdziennik.plPolskaKresy Zdjęcie: UP9/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia Polska szkoła kuźnią ukraińskiego nacjonalizmu? Piątek, 21 listopada 2014 (20:09)Aktualizacja: Środa, 24 grudnia 2014 (12:54) Ze Stanisławem Szarzyńskim, prezesem Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz członkiem zarządu Światowego Kongresu Kresowian, rozmawia Mariusz Kamieniecki Ostatnio, zresztą nie po raz pierwszy, odwiedził Pan Polaków mieszkających na Ukrainie oraz miejsca związane z polską tradycją. Wiem, że rozmawiał Pan o sprawach związanych ze zwrotem kościoła pw. Marii Magdaleny we Lwowie polskiej społeczności. Dlaczego sprawa ta wciąż nie została załatwiona pozytywnie?    – We Lwowie uczestniczyliśmy we Mszy św. w kościele pw. św. Marii Magdaleny, gdzie wraz z lwowianami modliliśmy się w intencji kolejnej rozprawy sądowej o zwrot kościoła, który obecnie służy głównie jako Sala Muzyki Organowej. Mało tego – jest bezczeszczony portretem Stepana Bandery, który „straszy” przy wejściu do świątyni od bocznej nawy, bo wejście główne zostało zamurowane. Zresztą we wnętrzu kościoła też nie ma modlitewnej atmosfery, bo trudno się skupić, kiedy wszechobecne są plakaty ofiar, które zginęły na Majdanie oraz w walkach na wschodzie z separatystami. Ostatnia rozprawa sądowa o zwrot kościoła pw. św. Marii Magdaleny odbyła się 3 listopada, a kolejną zaplanowano na 24 listopada we Lwowie. Zarówno ksiądz proboszcz, jak i parafianie proszą o modlitwę w intencji zwrotu świątyni jej prawowitym właścicielom. Niestety, Lwowska Ukraińska Władza, która deklaruje swoje ambicje i chęć wejścia do Unii Europejskiej, z czym przecież wiążą się nie tylko prawa, ale też obowiązki, zachowuje się w tej sprawie niczym władze stalinowskie. Wygląda na to, że tzw. współpraca partnerska z Polską czy chociażby z przygranicznym Przemyślem nakłada obowiązki tylko na nas. Z drugiej strony nie ma woli, nie mówiąc o konkretnych działaniach, za to są wymagania. Powstaje pytanie, jakie są rzeczywiste efekty pojednania polsko-ukraińskiego. 28 czerwca minęła rocznica podpisania dokumentów pomiędzy czterema arcybiskupami: Michalikiem, Szewczukiem, Mokrzyckim i Martyniakiem, tymczasem tej współpracy, a tym bardziej pojednania niestety nie widać. Nie ma też żadnych, nawet symbolicznych gestów ze strony ukraińskiej, które świadczyłyby, że taka współpraca będzie. Mało tego – ideologia banderowska za naszą wschodnią granicą przeżywa renesans. Co o tym wszystkim mówią Polacy na Ukrainie, których ten problem dotyka na co dzień? – Oglądaliśmy to wszystko z bliska, zresztą mamy to nagrane na taśmie. Widać, jak wygląda kościół św. Marii Magdaleny, który de facto jest salą organową, gdzie siedzenia są tyłem do ołtarza i gdzie odbywają się koncerty muzyczne. Również stan zakrystii jest opłakany. Polacy nie mają wpływu, bo nie oni decydują o naszej polskiej własności. W zasadzie są gośćmi w kościele, którym Ukraińcy robią łaskę, że udostępniają to miejsce. W Polsce Ukraińcy mają swoje prawa, dostęp do szkolnictwa. A jak to wygląda w odniesieniu do naszych rodaków na Ukrainie? – Niedaleko, w zasadzie naprzeciw kościoła pw. św. Magdaleny we Lwowie jest szkoła średnia nr 10, także im. św. Marii Magdaleny, z polskim językiem nauczania. Na jej frontonie widnieje płaskorzeźba Romana Szuchewycza, naczelnego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnego za śmierć wielu tysięcy Polaków. Podobna sytuacja w Polsce byłaby nie do pomyślenia, ale na Ukrainie jest normą. Zresztą nie jest to jedyny przykład, ponieważ w Ogólnokształcącej Szkole Średniej nr 3 z polskim językiem nauczania w Mościskach, gdzie dyrektorką jest prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Mościskiej Teresa Teterycz, młodzież systematycznie uczestniczy w uroczystościach ku czci Bandery 14 października, a więc w dniu uznawanym za datę powstania OUN-UPA, notabene ustanowionym niedawno przez prezydenta Poroszenkę świętem państwowym Dniem Obrońcy Ukrainy; polska młodzież składa kwiaty pod pomnikiem Stepana Bandery nieopodal siedziby Rady Rejonowej. W tym roku polscy uczniowie uczestniczyli również w przemarszu pod kurhan, a następnie w banderowskim spotkaniu w wiosce Korolino, gdzie przy dawnej kryjówce UPA usytuowany jest pomnik poświęcony tej zbrodniczej formacji. To nie do pomyślenia, że szkoła, która otrzymuje wsparcie od Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” i jest wspierana pieniędzmi polskich podatników, gloryfikuje UPA – formację, która dokonała rzezi wielu polskich wiosek na Kresach i mordu na dziesiątkach tysięcy naszych rodaków. Polska szkoła nie może być kuźnią ukraińskiego nacjonalizmu. Polskie władze zaangażowane w sprawy Ukrainy nie widzą, a może nie chcą widzieć tego problemu?    – Polskie władze państwowe, a także lokalne miast czy regionów sąsiadujących z Ukrainą nabierają wody w usta. Dotyczy to gloryfikacji UPA w bezpośrednim sąsiedztwie Polski, ale także już na naszym terenie. Przykładem jest postawa ukraińskich studentów w Przemyślu, którzy fotografowali się z flagą UPA. Takich zachowań nie wolno tolerować. Zresztą nie jest to jedyny przypadek, bo na parkingach np. w Przemyślu pod hipermarketami można zauważyć samochody z flagą banderowską. Regularnie w marszach społeczności ukraińskiej na cmentarz Strzelców Siczowych w Przemyślu uczestniczą Ukraińcy w mundurach UPA i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Sytuacja za naszą wschodnią granicą jest poważna, w związku z tym w Polsce słyszy się o organizacji pomocy dla tego kraju i Ukraińców, ale jakoś nie słychać o pomocy Polakom żyjącym na Ukrainie. Tam pomocy potrzebują przede wszystkim nasi rodacy, którzy oczekują opieki państwa polskiego, której niestety nie widać. Polacy na Ukrainie mogą tylko pomarzyć o takich warunkach, jakie są stwarzane Ukraińcom w Polsce chociażby w kwestii wysokości stypendiów dla studentów. Pana zdaniem strategiczne partnerstwo z Ukrainą to fikcja? – Partnerstwo oznacza wzajemność, tymczasem po stronie ukraińskiej są tylko żądania i domaganie się coraz dalej idących praw. O rewanżu nie ma natomiast mowy. Cóż powiedzieć, kiedy mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nasi rodacy, i to nie tylko we Lwowie, nie mają się nawet gdzie modlić o polsko-ukraińskie pojednanie. Weźmy chociażby Komarno, gdzie Ukraińcy mają dwie cerkwie, a Polakom od 1992 r. nie chcą zwrócić zabytkowego kościoła z połowy XVII wieku pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, który z roku na rok popada w coraz większą ruinę. Tymczasem nasi rodacy zimą czy latem muszą się modlić w cmentarnej kaplicy na miejscowej nekropolii. 22 listopada pojedziemy z kolejną pielgrzymką na Ukrainę, gdzie w Teatrze Opery i Baletu we Lwowie będziemy uczestniczyć w uroczystym jubileuszu 20-lecia działalności Polskich Organizacji na Ukrainie. Odwiedzimy też Komarno i pokażemy tym, którzy jeszcze nie widzieli, jak zabytek klasy zerowej niszczeje, a Ukraińcy, którzy zajęli kościół, nie użytkują go, tylko pozorują, że jest im potrzebny. Nie bez podstaw jest także pogląd, że z chwilą oddania świątyni wspólnocie rzymskokatolickiej, Cerkwi greckokatolickiej mogłoby zacząć ubywać wiernych. Polacy na Ukrainie narzekają, że polskie państwo ich zaniedbuje… – Wcale mnie to nie dziwi, bo pomoc państwa polskiego dla naszych rodaków na Ukrainie jest – delikatnie rzecz ujmując – niewystarczająca. Polskich władz tak naprawdę nie interesuje, jak ci ludzie żyją, a państwo ukraińskie nawet w małym procencie nie daje im tego, co ma zagwarantowane mniejszość ukraińska w Polsce. Warto, żeby ktoś się na poważnie zainteresował tym tematem. Powiedzmy sobie wprost – nie będzie polsko-ukraińskiego pojednania, jeżeli Ukraińcy w świetle prawdy nie przyznają się do ludobójstwa i nie przeproszą. Wszystkie inne pozorowane działania będą zwyczajnie mydleniem oczu, na co polskie władze nie powinny się dłużej nabierać. Jeżeli ktoś pluje nam w twarz, to nie możemy udawać, że pada deszcz. Brak stanowczej reakcji prowokuje drugą stronę do jeszcze bardziej radykalnych zachowań, z czym niestety mamy do czynienia. Trzeba się temu przeciwstawić.    Dziękuję za rozmowę. Mariusz Kamieniecki POLSKA Kraj Polonia Kresy ŚWIATEKONOMIA Gospodarka Finanse Polska wieś Nieruchomości WIARA Kościół w Polsce Kościół na świecie Stolica Apostolska Prześladowania SPORT Fifa 2018 Piłka nożna Siatkówka Koszykówka Tenis Pozostałe dyscypliny MYŚLblogAIDKomunikaty O nas | Reklama | Prenumerata | Kontakt © 2021 Copyright by SPES sp. z o.o. Na portalu internetowym NaszDziennik.pl mogą być wykorzystywane pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie, m.in w celach statystycznych i reklamowych. W związku z wprowadzeniem Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO) wykorzystywanie informacji pozyskanych za pośrednictwem plików cookies jest zależne od Pani/Pana zgody. Wyrażenie przez Panią/Pana zgody na wykorzystywanie tych informacji pozwoli na przygotowywanie przez właściciela portalu internetowego NaszDziennik.pl oraz jego zaufanych partnerów treści oraz reklam odpowiadających Pani/Pana zainteresowaniom oraz preferencjom, a także będzie pomocne w celu analitycznym. ZGADZAM SIĘ Więcej

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kresy/114485,polska-szkola-kuznia-ukrainskiego-nacjonalizmu.html

 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

11. 09. 2026



 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz