niedziela, 19 czerwca 2016

Jakże rade Twoje Kwiaty...

Jakże rade wszystkie kwiaty
...
Że Ty w domu już
Że na Ciebie
Mogą patrzeć
Gdy wejdą na próg

Bowiem jakże sobie cenią
Całe pasmo dat
Że pod Twoją dobrą dłonią
Mogą zawsze trwać

Nie są straszne
Zmienne aury
I słońce i deszcz
Bo jak je od nieszczęść ustrzec
Jakże dobrze wiesz

Więc zapewne dobrze słyszysz
I ten szmer
I szum
Jakże rade Twoje Kwiaty
Że już jesteś tu

Po co im Królowa Anglii
Gdy daleko jest
One zawsze razem z Tobą
Chcą iść w każdy dzień

Bo są pewne
Bo i wiedzą
Jak przez każdy dzień
Jakże im przychylasz Niebo
Żeby zawsze jak u siebie
Dobrze miały się
Bo jesteś Szafarka Kwiatów
Taki już Twój los
Taki już Twój świat
Jakże lubisz
W swoim świecie
Pośród swoich
Swoich Kwiatów
Razem z nimi
TRWAĆ

Donieść wody kiedy sucho
Gdy nadmierny deszcz
Jak uchronić
przed powodzią
Jakże dobrze wiesz

Z Tobą czują się bezpieczne
I szczęśliwe są
Bo potrafisz im zapewnić
Także im
Szczęśliwy dom

I zapewnisz im podpórkę
Kiedy silny wiatr
I z zazdrości i z podziwu
Chce złamać
O ziemię rzucić
Ich cudowny kwiat

I chce porwać

I chce ponieść
Twoje Kwiaty
Do tysięcy rąk
A Ty mówisz
Za nic w świecie
Tutaj jest ich dom

Jakże rade Twoje Kwiaty
Że Ty w domu już
Że na Ciebie
Mogą patrzeć
Gdy wejdą na próg

Stanisław J. Zieliński
19.06.2016 R

wtorek, 17 maja 2016

Gość z Polski i Angielskie Łabędzie

Gość z Polski i Angielskie Łabędzie

I podeszły do mnie nagle
I pytały całym sercem
Czy już wiem
Do kiedy będę
I pytały mnie


Skąd jestem

I są dumne
Że są w Anglii
I już tutaj
Jest ich miejsce
Od pokoleń
Pewny status
Bo od wieków
Są królewskie
I mówiły mi do ucha
Że aż czerwieniały lica
Że im bardzo
Wpadłam w oko
Że aż gubią się
W zachwytach

I zdumione były bardzo
Co nie mieści się im
W myślach
Czy to prawda
Że gdzieś w Polsce

Tak cudowna
Tak wspaniała
To jest każda Łabędzica
Czy tylko ja taka 
Jedna

I mówiły mi dyskretnie
Że z nich każdy
To już mógłby być
I biegły
Bowiem znają
Już tak dobrze
W Anglii
Cały Dwór Królewski

I Królowa mówi nieraz
Będąc w niemałym zachwycie
Że na dworze bez łabędzi
Tego czaru i uroku
Nigdy już
Nie byłoby 
Nigdzie


Lubi patrzeć
I podziwiać
Gdy widoczność
Dobra
Jasna
Jak podrywa się do lotu
I jak wzbija się
Ku Niebu
Najlepsza na świecie
Brytyjska Królewska
Łabędzia Eskadra

Jeden taki był uparty
I tak bardzo się zachwycał
I otwarcie nawet pytał
Czy bym mogła
Z marszu zostać
Tylko jego
Też królewska
Łabędzica

Lecz łabędzie
Wierne ptaki
Fruną chętnie
Zawsze prosto
I już wierne są na wieki
Jeśli kiedy
Dadzą słowo

I mówiłam
Że ja także

Dałam kiedyś

Takie słowo
Lubię fruwać
Zawsze prosto
Zawsze prosto
I wysoko

I Królowa mówi nieraz
Będąc w niemałym zachwycie
Że na dworze bez łabędzi
Tego czaru i uroku
Nigdy nie byłoby nigdzie

Stanisław J. Zieliński
17.05.2016 R



sobota, 7 maja 2016

Jeśli jechać to taborem

Jeśli jechać to taborem
Drogą przez największy las..
...


Już o świcie
Rwać z kopyta
Aż o tabor
Tłucze
Wiatr

I nie patrzeć na granice
Jeden tabor
Jeden świat
Dobre karty
Przede wszystkim
Dobra karta
Pewny fart


A tam gdzie jakaś polana
Odpoczynek i ognisko
A i tańce
I biesiada
Z sąsiadami
I z rodziną
Zawsze hojnie
I dostojnie
Z Bogiem w sercu
Ponad wszystko

Jeśli jechać
To taborem
Jeśli kraj wybierać
Polskę
Jechać lasem
Jechać polem
I zaprzęgom dać odpocząć
By objechać
Europę

I zaśpiewać
I zatańczyć
Wszędzie w serca
Radość wlać
I ze smutku
I z kłopotu
Choć na chwilę
Wyrwać
Świat

Bo ma Cygan
Takie serce
I tak już
Po wszystek czas
Choć w taborze
A ugości
Bo już taką
Duszę
Ma


I zaprosi do ogniska

Usiądziemy razem w krąg
Zaśpiewamy zgodnym głosem

Byś nam była
Zawsze Polsko
Byś nam była Europo
Zawsze pewny
Święty
Dom

I choć dola
Zawsze w drodze
Co dzień
Inna droga
Inne miejsce
I dostatek niedostatku
Ale jednak mimo wszystko
Od radości
Samym życiem
Aż radością
Kipi
Serce

Jeśli jechać
To taborem
Drogą przez największy las
Już od świtu
Rwać z kopyta
Aż o tabor
Tłucze wiatr

Stanisław J. Zieliński
2.05.2016 R