piątek, 26 maja 2017

Zbudowałem Most Autokarowy Bremen -Gdańsk . Ze wspomnień Patrycjusza Miasta Gdańska Eugeniusza Lorka .

Zbudowalem Most Autokarowy: Bremen - Gdańsk. Ze wspomnień

Patrycjusza Miasta Gdańska

Eugeniusza Lorka.

Spotykamy się w jednym  z lokali przy ul. Długie Pobrzeże...Eugeniusz Lorek Patrycjusz Miasta Gdańska 
w wieku kolejnej  dziesiątki  lat patrzy na  swoje minione dziesiątki lat z obu stron czasu - 
i wspomina tamto teraz i jednocześnie prezentuje swoje gdańskie fotografie z lat późniejszych, gdy już wyzwaniom sprostał i sfinalizował je pełnym sukcesem - jako inwestor, restaurator, patrycjusz... . A ma co z satysfakcją wspominać, bo przywrócił ku świetności siedzibę Cechu Młynarzy z czasów I Rzeczypospolitej, ( z 1740 r), dwie secesyjne kamieniczki przy ul. Sierocej oraz Lwi Dwór przy Trakcie Św. Wojciecha (obiekt pierwszych osadników holenderskich z XIV w).  

 


Ogródek "Gospody Pod Wielkim Młynem"był także ulubionym miejscem samego właściciela    Eugeniusza Lorka...




Zbudowałem most autokarowy:
-Bremen-Gdańsk






Widok ogólny Miasta Bremen

Zaraz po zburzeniu 
Muru Berlińskiego
- do   Miasta Bremen został zaproszony 
przez Burmistrza tego Miasta 
Prezydent Miasta Gdańska –  
Tomasz Posadzki...Do największej Sali Magistratu przybyło ponad 1000 osób - ludzi biznesu, samorządowców...Przybyli z nadzieją na wymianę turystyczną, na dobre relacje gospodarcze między obu Regionami i Miastami jako miastami partnerskimi. Przypadło mi być tłumaczem i dla Burmistrza Bremen.   

Bremen i Gdańsk  - i miasta do siebie podobne , i problemy podobne...
I jakże podobna architektura...

Serdecznie powitał Eugeniusza Lorka jako obywatela Niemiec i spóźnionego przesiedleńca 
z Miasta Gdańsk... 



... i nie ma takiego drugiego auta, jakie ma Eugeniusz Lorek - nie ma w całym Mieście Gdańsku. 
Tak mnie przedstawił...Tak mnie wymienił...

Eugeniusz Lorek 
- zawsze pełen pomysłów i kolejnych nowych wyzwań.


Najpierw przemawiał Burmistrz Bremen, 
a  następnie - Prezydent Miasta Gdańska...
 Do Gospody "Pod Wielkim Młynem" zaglądało wielu  polityków, animatorów życia społecznego, ze świata kultury... 
 i Stefan Jack Michalak, właściciel Latarni 
w Nowym Porcie w Gdańsku, a także turyści przybywający do Gdańska...z kraju i zagranicy.


W wypowiedziach obu   panów nie  brakowało  życzliwych oczekiwań na jeszcze większą współpracę i jeszcze lepsze relacje między obu miastami... Rodziły się plany wielu 
z obecnych jak najszybciej wybrać się na wycieczkę, by móc zwiedzić Miasto Gdańsk... Była też biesiada i szwedzki stół, a podczas spotkań kuluarowych – starczyło czasu na rozmowy 
z Burmistrzem Bremen i z Prezydentem Gdańska.

I to wówczas Prezydent Miasta Gdańska Tomasz Posadzki i mnie, podobnie jak innych biznesmenów niemieckich z Bremen  - zapraszał do współpracy gospodarczej, turystycznej, kulturalnej, marynistycznej....
i "do Gospody pod Wielkim Młynem" jakże dla wielu było zawsze po drodze.  I był tu także Andrzej Lepper, Wicepremier i Minister Rolnictwa,  i to nawet na krótko przed tragiczną śmiercią.
Inż. arch. Stanisław Michel był tu gościem przy każdej nadarzającej się okazji...  

Ale co innego spotkanie i gorące deklaracje, a co innego przedsięwzięcia i podejmowane ryzyko, budowanie czegoś od nowa, w dodatku na gruncie sąsiedniego państwa, co jest uzależnione od specyfiki, stabilności prawa i stabilności zachodzących procesów.
...i nawet  każdy mebel miał tu  swoje stałe pewne miejsce.
 
Sądziłem, że na pierwszą wycieczkę z Bremen do Gdańska , jako moja konkretna odpowiedź na słowa Prezydenta Miasta Gdańska zapraszające do współpracy wybierze się co najwyżej 20 – 30 osób. Zgłosiło się 100 osób...
 W Firmie "Lorek" przybywało  autokarów i chętnych na te autokary turystów, by wzajemnie poznawać i Bremen i Gdańsk,Polskę i Niemcy. Firma "Lorek" Ma niemałe zasługi 
w kultywowaniu dobrego sąsiedztwa. 




Jeszcze inne obiekty wzniesione przez Patrycjusza Eugeniusza Lorka, to kamieniczki przy ul. Sierocej ...






  Siedziba KRUS przy ulicy Trakt Świętego Wojciecha..

Musiałem wymienić autokar z parterowego na piętrusa... W programie zwiedzanie Gdańska, Westerplatte, Stutthofu, Malborka...

Byłem ich kierowcą, przewodnikiem i menażerem.


"Lwi Dwór" - także odrestaurowany przez Eugeniusza Lorka - ciągle czeka na swoją misję na miarę perełki Miasta Gdańska  i całego Województwa Pomorskiego  - z XIV wieku.

Na Westerplatte mówiłem im m. in. o tym, jak to zawitał do Gdańska 
z zamiarem ostrzeliwania Placówki Polskiej na Westerplatte Schleswig Holstein, wiozący niby dla celów turystycznych i szkoleniowych 100 studentów, a w gruncie rzeczy – na dolnym pokładzie 1500 żołnierzy, porządnie uzbrojonych, przygotowanych do wojny, która miała się rozpocząć już o 4.45 1 września 1939 roku.


Eugeniusz Lorek, to nie tylko przedsiębiorca i restaurator, ale także przewodnik wycieczek po Gdańsku
 i Pomorzu, a więc także na Westerplatte...
 i o zdradzieckiej roli, jaką wówczas odegrał Schleswig Holstein, poniekąd przybyły do Gdańska, według ówczesnej informacji niemieckiej - w celach pokojowych!!!



W Stutthoffie wycieczka z Bremen zapoznała się  z historią obozu koncentracyjnego, panującymi warunkami wtrąconych tu Polaków, masowo aresztowanych w Gdańsku już 1 września i poprzez krwawą łaźnię w Victoria Schule masowo przewożonych do dalszej inwigilacji – na teren obozu...

Muzeum w Stutthoffie przypomina i ostrzega: To Niemcy Polakom zgotowali ten los.



Podczas zwiedzania Zamku w Malborku mówiłem o historii Zakonu Krzyżackiego w Polsce i na Pomorzu, przyczynach sprowadzenia ich przez księcia Konrada Mazowieckiego, o podboju przez nich należących do Prusów ziem niby pod płaszczykiem nawracania ich na wiarę chrześcijańską – a w gruncie rzeczy budowania swojego państwa i swojej potęgi, zagrażającej państwom ościennym, także Polsce i Litwie , co doprowadziło do utworzenia unii tych dwóch państw w obliczu zagrożenia ze strony wspólnego wroga...


Ale też mówiłem o budowaniu fos, budowaniu zamków, o spuściźnie, jaką po sobie zostawili, włącznie z udziałem Prus w rozbiorach Rzeczypospolitej i zaborach polskich ziem przez ponad 100 lat!!!

Z orderem Św. Brygidy - za pomoc niesioną Kościołowi
w Polsce, 
w Gdańsku , nadanym osobiśćie przez Ks. Prałata
Henryka Jankowskiego, budowniczego Świątyni - Sanktuarium Świata Pracy, od ruin i Kapelana NSZZ Solidarność


Przychodzi tu także i Eugeniusz Lorek, by choć mimochodem rzucić swoim doświadczonym patrycjuszowym okiem ...na Panienkę z okienka...


Wyjazd do Gdańska tak zaplanowałem, by zaoszczędzić na noclegach. Z Bremen wyjechaliśmy więc po południu, a więc tak, by rano być w Gdańsku. Ponieważ jechaliśmy piętrusem, a więc autokarem ze swoją kuchnią - śniadanie było więc po drodze.

Gdy w Gdańsku moi turyści z Bremen ruszyli do kantorów , by zostawić swoje marki 
i odebrać złotówki, znalazłem trochę czasu, by wpaść na krótko do Prezydenta Miasta 


 Ratusz Miasta Gdańska...Któż tu nie zagląda...Ongiś zasiadał tu jako patrycjusz - Jan Heveliusz, astronom, uczony i browarnik... Dzisiaj chętnie tu bywa także i patrycjusz Eugeniusz Lorek...

 Gdańska – Pana Posadzkiego...Miał akurat naradę z wiceprezydentami, a ponadto usłyszałem od sekretarki, że nie jest do dzień wizyt i spotkanie będzie niemożliwe...Poprosiłem jednak, by choć przez uchylone drzwi powiedziała, że jest Pan Eugeniusz Lorek...Stałem tuż za nią, a więc tak, by mógł mnie zobaczyć, gdy sekretarka będzie o mnie mówić...

Wnętrze Kościoła Mariackiego...  zawsze podziwiane i zachwycające.



Prezydent  Tomasz Posadzki zauważywszy mnie – od razu poprosił mnie do gabinetu i przedstawił swoim zastępcom... Narada chyba nawet dobiegała końca, bo oni zaraz wyszli...Zaraz więc była kawa, łyk koniaczku...I od razu powiedziałem Prezydentowi, 
że w kantorach Gdańska są kolejki, 


Zbombardowany, spalony przez wojska sowieckie Kościół p.w. Św. Józefa z Kaplicą Adoracji Matki Bożej Szkaplerznej  - jeszcze do dziś leczy swoje wojenne rany...

bo 100 przywiezionych przeze mnie piętrowym autokarem Niemców właśnie wymienia marki na złotówki...

Inż. arch. Stanisław Michel..Dusza Miasta Gdańska i przyjaciel Eugeniusza Lorka!!!
Poniżej...Kościół p.w. Św. Katarzyny. 

Widząc takie zainteresowanie mieszkańców Miasta Bremen Miastem Gdańskiem, postanowiłem wypowiedzieć umowę wynajmu hotelu w Barcelonie w Hiszpanii, dokąd od marca do października przez kilka ostatnich co roku woziłem turystów...
W wypowiedzeniu deklarowałem, że turystów będę tam       jeszcze przywoził, zarówno z Bremen jak i z Hamburga, ale już bez umowy na wynajem hotelu...



Sławny Gdański Neptun... i równie sławna Katownia, obecnie Muzeum Bursztynu Miasta Gdańska.

W prasie niemieckiej, zwłaszcza w Bremen, było już coraz więcej publikacji na mój temat. Pisano o Moście Eugeniusza Lorka z Bremen do Gdańska...Były już dwie linie autokarowe, każda inną trasą dojazdu i powrotu. Otwierałem też linie 
autokarowe z Bremen do Warszawy i do Poznania. I niebawem również były potrzebne dwie.

Osławiony Wielki Młyn i Kościół p.w. Św. Katarzyny 

...i architekci z epoki szalejącego modernizmu chcieli tę perełkę gdańskiej architektury - jak twierdzi inż arch. Stanisław Michel - po prostu zniszczyć jako świadectwo epoki odchodzącej do  lamusa... I jednocześnie dodaje - i dobrze, że do tego aktu wandalizmu nigdy nie doszło.


Notował

Stanisław J. Zieliński

4.04.2017 R

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz